Lizanie łap u psa może być objawem AZS, alergii pokarmowej lub infekcji. Kiedy codzienna toaleta zamienia się w nerwowe, wielogodzinne mlaskanie, czas na wizytę u dermatologa. Niepokojące są też obsesyjnie podgryzanie łap i wybudzanie się w nocy, żeby to robić. To wyraźne sygnały, że zwierzę odczuwa świąd, ból lub przewlekły dyskomfort.
Przebarwienia na łapach i podbrzuszu – przypadek Tequili
Dodatkowym sygnałem alarmowym są rdzawe lub brunatne przebarwienia sierści na łapach. To nie „brud” ani kwestia estetyczna – to efekt długotrwałego lizania. Ślina psa zawiera porfiryny, czyli naturalne barwniki, które z czasem odkładają się na jasnej sierści, zmieniając jej kolor. Dla dermatologa to bardzo cenna wskazówka: taki objaw oznacza, że problem trwa już od dłuższego czasu, a skóra prawdopodobnie od dawna zmaga się ze stanem zapalnym. Co więcej, stale wilgotne środowisko między palcami sprzyja rozwojowi wtórnych infekcji, zwłaszcza drożdżaków (Malassezia), które dodatkowo nasilają świąd.

Tak właśnie było u uroczej Tequili – West Highland White Terrier, która trafiła do lek. wet. Wojciech Matyskiewicz z problemem lizania łap. Intensywnemu wylizywaniu towarzyszyły już wyraźne brązowe przebarwienia sierści oraz wylizywanie podbrzusza – klasyczne objawy przewlekłego świądu. A ponieważ Westy należą do ras szczególnie predysponowanych do atopowego zapalenia skóry (AZS), już podczas pierwszej wizyty podejrzenie padło na alergiczne podłoże choroby. Dalsza diagnostyka potwierdziła, że właśnie to było źródłem problemu.
Czym jest atopowe zapalenie skóry (AZS)?
Atopowe zapalenie skóry (AZS) to przewlekła choroba alergiczna skóry, która powoduje uporczywy świąd i stan zapalny. U psów z AZS układ odpornościowy reaguje zbyt intensywnie na substancje, które dla większości zwierząt są zupełnie nieszkodliwe – takie jak pyłki roślin, roztocza kurzu domowego, pleśnie czy alergeny środowiskowe.
Można powiedzieć, że skóra psa z atopią jest „nadwrażliwa” i ma osłabioną naturalną barierę ochronną. To sprawia, że alergeny łatwiej przez nią przenikają, uruchamiając reakcję zapalną.
Najczęstsze objawy AZS to:
– uporczywy świąd (pies drapie się, gryzie łapy, ociera pyskiem o dywan)
– lizanie i gryzienie łap (od śliny sierść na łapach może zmienić kolor na rdzawy),
– zaczerwienienie skóry,
– wylizywanie pachwin i podbrzusza,
– nawracające zapalenia uszu,
– wtórne infekcje bakteryjne i drożdżakowe.
Co ważne: AZS nie jest chorobą, którą można „wyleczyć raz na zawsze”, ale można ją bardzo skutecznie kontrolować. Kluczem jest odpowiednia diagnostyka, znalezienie czynników wywołujących objawy oraz dobranie indywidualnego planu leczenia, który pozwala psu żyć komfortowo i bez świądu.
Dlaczego właśnie Westy tak często trafiają do dermatologa?
Rasa West Highland White Terrier to rasa, która ma wrodzone predyspozycje genetyczne do problemów dermatologicznych. Szacuje się, że u Westów AZS występuje znacznie częściej niż u wielu innych ras.
Wynika to z uwarunkowań genetycznych, które upośledzają strukturę bariery naskórkowej (jest ona bardziej „przepuszczalna” dla alergenów) oraz z wrodzonej nadreaktywności układu immunologicznego. Biała, szorstka sierść tych psów sprawia również, że wszelkie zaczerwienienia i rdzawe przebarwienia od śliny są natychmiast widoczne, co na szczęście pozwala właścicielom na szybszą reakcję.

Jakie inne rasy psów mają tendencję do atopowego zapalenia skóry (AZS)?
Choć przypadek Tequili idealnie obrazuje problemy rasy West Highland White Terrier, warto pamiętać, że predyspozycje genetyczne do AZS mają również inne popularne rasy. U kogo dermatolodzy weterynaryjni najczęściej diagnozują alergię środowiskową? Na liście „wrażliwców” znajdują się m.in.:
- Buldog francuski (French Bulldog) oraz Buldog angielski (English Bulldog) – u ras brachycefalicznych problemy skórne bardzo często idą w parze z alergiami pokarmowymi i charakterystyczną budową fałdów skórnych, co sprzyja infekcjom.
- Labrador Retriever i Golden Retriever – te niezwykle popularne retrievery bardzo często zmagają się z nawracającymi zapaleniami uszu i uporczywym świądem podbrzusza o podłożu atopowym.
- Bokser (Boxer) – rasa ta ma naturalną skłonność do głębokich stanów zapalnych skóry oraz reakcji alergicznych, które nieleczone szybko prowadzą do wtórnych zakażeń bakteryjnych.
Jeśli jesteś właścicielem psa jednej z tych ras, szczególne zwracaj uwagę na nawykowe wylizywanie łap czy tarcie pyszkiem o dywan – u nich to rzadko jest „tylko nuda”, a znacznie częściej właśnie początek problemów z atopią.
Nie tylko atopia – czy to może być alergia pokarmowa?
Warto pamiętać, że uporczywe lizanie łap nie zawsze musi oznaczać wyłącznie atopowe zapalenie skóry. Bardzo podobne objawy daje alergia pokarmowa u psa – czyli nadwrażliwość na konkretne białko w diecie (najczęściej kurczaka, wołowinę, nabiał czy zboża).
Co ciekawe, u wielu pacjentów dermatologicznych oba te problemy współistnieją, nakładając się na siebie. Oprócz alergii, intensywne lizanie przestrzeni między palcami może sygnalizować również:
- Ból stawów lub urazy mechaniczne – pies wylizuje miejsce, które go boli (np. przy rozwijającej się artrozie).
- Ciało obce – np. wbity w łapę kłos trawy, który wywołał miejscowy stan zapalny.
- Problem behawioralny – lizanie o podłożu stresowym lub nerwicowym.
Dlaczego AZS tak często zaczyna się od łap?
Łapy są jednym z pierwszych miejsc objawowych, ponieważ mają kontakt z alergenami środowiskowymi (trawa, kurz, pyłki) i łatwo ulegają mikrourazom. Dodatkowo, kiedy są stale wilgotne przez lizanie sprzyja to rozwojowi drożdżaków i bakterii.
Dlatego właśnie „ciągłe lizanie łap” jest jednym z najważniejszych objawów dermatologicznych.
Jak pomóc psu z AZS? Nowoczesne metody leczenia
Choć atopowego zapalenia skóry nie da się całkowicie wyleczyć, współczesna dermatologia weterynaryjna pozwala na pełne kontrolowanie objawów i zapewnienie psu komfortowego życia. Plan terapii lekarz weterynarii zawsze dobiera indywidualnie. Najczęściej obejmuje on:
- Nowoczesne leki przeciwświądowe – działające celowanie na mechanizm świądu, bezpieczne przy długotrwałym stosowaniu i przynoszące psu natychmiastową ulgę.
- Szamponoterapię i pielęgnację barierową – regularne kąpiele w specjalistycznych szamponach dermatologicznych, które zmywają alergeny, łagodzą stany zapalne i odbudowują uszkodzoną barierę naskórkową.
- Suplementację – podawanie kwasów tłuszczowych Omega-3 i Omega-6, które naturalnie wzmacniają skórę od wewnątrz.
- Odczulanie (immunoterapię) – jeśli uda się precyzyjnie zidentyfikować alergeny w testach z krwi lub testach śródskórnych.
Kiedy pomoże dermatolog dla psa Wrocław?
Nie należy czekać, jeśli:
- pies regularnie liże łapy,
- pojawiają się brązowe przebarwienia sierści,
- skóra między palcami jest zaczerwieniona,
- występuje nieprzyjemny zapach łap,
- pies wybudza się w nocy z powodu świądu.
Im szybciej wprowadzone leczenie, tym większa szansa na przerwanie błędnego koła świądu i poprawę komfortu życia zwierzęcia.
Konsultacja dermatologiczna: lek. wet. Wojciech Matyśkiewicz
Doktor Wojtek to lekarz weterynarii z wieloletnim doświadczeniem, którego pasją jest dermatologia psów oraz kotów. W swojej codziennej praktyce zajmuje się diagnozowaniem i prowadzeniem trudnych przypadków dermatologicznych – od uporczywego świądu i nawracających infekcji uszu, po skomplikowane przypadki atopowego zapalenia skóry (AZS), takie jak u suczki Tequili.
Duży nacisk kładzie również na edukację opiekunów, podkreślając, że skuteczne leczenie chorób skóry wymaga ścisłej współpracy między lekarzem a właścicielem zwierzęcia.
Nie czekaj, aż rozwinie się bolesny stan zapalny. Skonsultuj przypadek swojego pupila i umów się na wizytę dermatologiczną w Przychodni Krzyckiej.
Termin wizyty u lek. wet Wojciecha Matyśkiewicza możesz zarezerwować tutaj: Umów wizytę

